Dziś chciałabym wyrazić zdanie na temat Mleczka z Garniera.
Skład: Aqua, paraffinum liquidum/mineral oil, glycerin, cyclopentasiloxane, elaeis guineensis/palm oil, petrolatum, butyrospermum parkii/shea butter, cetearyl alcohol, aluminum starch octenylsuccinate, acer saccharinum/sugar maple extract, allantoin, coco-glucoside, ammonium polyacrylodimethyl taurate, xanthan gum, disodium EDTA, imidazolidinyl, BHT, parfum/fragrance
Producent zapewnia, że mleczko:
,, Działa jak ''opatrunek'' , goi skórę, wnikając głęboko w naskórek i uczestnicząc w odbudowie warstwy ochronnej skóry. Intensywnie odbudowuje skórę , nawet najbardziej podrażnione i wysuszone miejsca (łokcie i kolana) ''A teraz kilka słów ode mnie:
Stosowałam mleczko długo ok. 3 tygodni i stosuję je nadal ale już nie tak często.
Trzeba przyznać, że bardzo ładnie pachnie, opakowanie jest wygodne i ładne. Mleczko ma aksamitną delikatną konsystencje. Zapach na skórze nie utrzymuje się zbyt dlugo, u mnie praktycznie w ogóle..
Ale to nie są perfumy żeby pachniał na ciele;) Na podrażnione nogi np. po depilacji bym go nie nakładała..
u mnie podrażnił jeszcze bardziej te miejsca, trochę szczypało i pojawiły się zaczerwienienia więc nie nazwałabym go opatrunkiem.
Szybko się wchłania co jest mega plusem! nie cierpię nie znoszę i nienawidzę mleczek, balsamów i innych produktów, które długo się wchłaniają..jestem dość niecierpliwa;)
Skóra jest po nim gładka i miękka, ale nie na długo. Przy systematycznym używaniu daje efekty lecz po odstawieniu na jakiś czas rezultaty uciekają.
Podsumowanie:
Ja jestem dla tego Mleczka na TAK. Ale jak to się brzydko mówi D*** nie urywa :)
To jest tylko moje zdanie, każdy może mieć inne, na każdym inaczej kosmetyk działa:)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz