środa, 24 września 2014

Dark cinderella

Make up - Dark cinderella - inspired by cinderella Disney 

Witam po bardzo długiej przerwie! Trochę w mojej kosmetyczce i zbiorach przybyło rzeczy, troszkę ubyło z wyczerpania. Pojawiło się nowe hobby - stylizacja paznokci:) Puki co uczę się tego sama:) 

Dziś chciałabym pokazać wam moja ostatnią inspiracje;) 
Jako mała dziewczynka Uwielbiałam wszelkie bajki Disneya, a najbardziej właśnie Kopciuszka.
Odświeżyłam sobie ostatnio niektóre z tych bajek, w pierwszej kolejności trafiło na Kopciuszka.

Źródło: http://img1.wikia.nocookie.net/__cb20131013233255/disney/images/8/84/DSNY-SM-02-500x500.jpg

Zainspirował mnie ten błękit, poszperałam w swoim kuferku i znalazłam na dnie niebieskie cienie i zabrałam sie do roboty:) Nazwałam makijaż dark ponieważ nie jestem blondynką dlatego też kopciuszek w wersji z ciemnymi włosami:)











A oto efekt:


Przepraszam za jakość zdjęć, ale nie dorobiłam się lepszego sprzętu:( 


  • Kosmetyki jakich użyłam:
  • Podkład Astor skin match ivory
  • Puder: Manhattan soft compact powder natural look transparent
  • Bronzer: Pierre Rene proffesional compact powder nr 13
  • Róż: Bell 2skin pocket rouge nr 052
  • Rozświetlacz: Maybelline new york my blush nr 601
  • Korektor jak i baza pod cienie: Revlon age defying DNA 01 light
  • Szminka: Hean 89 berry shake
  • Eyeliner: mineral vipera01
  • Tusz do rzęs: Eveline big volume lash waterproof deep black
  • Cień niebieski - nieznany starte napisy
  • Zewnętrzny kącik górnej powieki: sleek schowstoppers cień granatowy mat
  • Linia wodna: oriflame sweden kohl pencil nude
  • Dolna powieka: Manhattan khol kajal eyeliner electric green 78D
  • Wewnętrzny kącik: Bell base faschion & fun
  • Brwi: sleek schowstoppers cień grafitowy mat
Jak znajdę czas, pobawię się jeszcze w te Disneyowskie postacie i inspiracje;)  
Może teraz Jasmina lub Bella? :)

Dajcie znać czy się wam podoba, co zrobilibyście inaczej? 
Może wam też zdarzały się takie lub inne dziwne inspiracje? Czekam na wasze odpowiedzi:) Pozdrawiam cieplutko! 
SweetRose

piątek, 8 sierpnia 2014

Make up Green i kilka recenzji;)

Witam moje drogie! 
Dziś przychodzę do was z czymś w czym nie jestem zbyt dobra, ale uczę się chce być lepsza więc proszę was nie oceniajcie mnie zbyt surowo:) Jakość zdjęć może nie jest porażająca bo zdjęcia robione są zwykłą cyfrówką. Może kiedyś dorobię się porządnego sprzętu:)
Do tego powiem wam, że jutro zapisuję się na Technika usług kosmetycznych i będę sobie robiła weekendami taki dodatkowy zawód, chociaż tyle przyjemności gdy się studiuję nudą Administrację..;p
Błagam wybaczcie mi te okropne brwi..ale robiłam je na szybko, do tego przy sztucznym świetle nie sądziłam że wyjdą takie rude;/ i nie precyzyjne.. Obiecuję poprawę;)

Nudziło mi się ostatnio, a oto efekt mojej nudy:







Makijaż nie zajął mi dużo czasu. Jak na złość skończył mi się podkład..i musiałam użyć znienawidzonego BB z garniera;/ 

Tutaj macie przedstawione kosmetyki jakich używałam :


oraz trzy cienie z paletki Make up Revolution Iconic 3


Twarz:
  • Garnier BB cream light
  • Hean illumination loose powder świetlisty beż - puder rozświetlający
  • Virtual silky pressed powder puder z jedwabiem brązujący (nr mi się starł)
  • MNY Maybelline new york my blush nr 601 - rozświetlacz
Usta:
  • Pomadka Golden Rose nr 121
  • Błyszczyk Astor soft sensation liquid care nr 104 sweet rose
Oczy:
  • Korektor Revlon age defying light
  • Kredka na linie wodną Oriflame Sweden Kohl pencil nude
  • Tusz do rzęs Lovely Volume Booster 
  • Tusz do rzęs Rimmel london scandaleyes curve alert mascara
  • Eyeliner gel Maybelline new york
  • Paletka cieni Make up Revolution 
  • Inglot cień do powiek nr 355
  • Cień sypki Star dust My Secret  nr 8
  • Cień sypki Star dust My Secret nr 7
  • Bell Fashion & Fun - cień środkowy
Brwi:
  • Color Tattoo 24 by eyestudio Maybelline nr 40 
A oto usta z bliska:


Nie przepadam za tą pomadką z Golden Rose, ma ona jednak ładny kolor lekko brzoskwiniowy taki nude. A nie przepadam, ponieważ jest ona trudna..tak mogę to określić. Bardzo brzydko podkreśla skórki na ustach, kolor wbija się w zakamarki znajdujące się na ustach i szybko ściera. Duży plus za kolor, duży minus za resztę.

Dla błysku użyłam błyszczyka z Astora:


 Lubię go, bo nadaje bardzo ładny błysk. Kolor jest lekko różowy, ale praktycznie transparentny. Nie jest to typ błyszczyka kryjącego i klejącego. Chociaż gdy go zamawiałam miałam nadzieje że taki właśnie będzie..cóż uroki zamawiania przez internet..:)

Dziś bardzo krótko, bo mam jeszcze parę rzeczy do zrobienia. Niedlugo tu wrócę, mam nadzieje że zdąży przyjść do mnie moja przesyłka z Cocolita.pl czyli...Tangle Teezer!!

Dajcie znać czy podoba się wam ta moja próba z makijażem, co jest źle co dobrze, co wam się nie podoba i takie tam;) Buziaki paaa:))

czwartek, 24 lipca 2014

HAKURO - Moja pierwsza pędzlana miłość

Witam moje kochane! Długa przerwa musiała nastać abym znów się tu pojawiła, ale ogromne lenistwo mnie dopadło ostatnio. 
Dziś chciałabym pokazać wam moje pędzle, moje pierwsze ,,prawdziwe" pędzle:)
W mojej kosmetyczce znajdują się: 
  • Hakuro H70
  • Hakuro H80
  • Hakuro H77
  • Hakuro H85
  • Hakuro H60
  • Hakuro H24
  • Hakuro H50s
Zakupiłam je zimą w zestawie, na stronie cocolita.pl
Tutaj macie ten zestawik w sklepie --> http://cocolita.pl/hakuro_zestaw_7_pedzli_do_makijaz_.html

Jak dla laika kosmetycznego, który nie miał nigdy wcześniej doczynienia z pędzlami (oprócz tych aplikatorków i pędzelków dołączanych do cieni itp) jestem na prawde zadowolona. Długo sie namyślałam nad zakupem, głównie odstraszała mnie cena..wydac ponad 100 na pędzle do makijażu gdy nie jestem w tym taka dobra to mało rozsadny pomysł. Ale dzięki Bogu że je zakupiłąm:) Dzięki temu sposób wykonywania makijażu i sam makijaż zmienił się nie do poznania. 

Hakuro H50s

 służy do nakładania i rozprowadzania płynnego podkładu oraz kosmetyków mineralnych


Bardzo ale to bardzo lubię ten pędzel. Dał mi szansę zobaczyć nałożony podkład w innym świetle. Dzięki niemu podkład pięknie wtapia się w skórę, nie ma smug, ani plam. Używa się go przyjemnie,  
nie jest skomplikowany w obsłudze:)
Ma mięciutkie włosie, jest takie zbite i świetnie dociera w trudno dostępne miejsca takie jak skrzydełka nosa, okolice oczu. Mamy teraz lipiec, a ja swoje hakuro posiadam mniej więcej od grudnia, po wielu praniach ani jeden włosek mi z niego nie wypadł. Trafiła mi się dobra sztuka. Wykonanie pędzla wygląda na bardzo solidne, wszystko się ładnie trzyma nic się nie rusza, nie odkleja ,nie wypada. 
Wykonany jest z włosia syntetycznego więc nie będzie nam ,,zjadał" dużej ilości podkladu.

Użycie w moim wykonaniu: Delikatnie spryskuję pędzel wodą z takiego plastikowej buteleczki  z atomizerem, następnie podkład wyciskam na nadgarstek, delikatnie zamaczam płaską końcówkę w podkładzie i stempluje na twarzy, raz przy razie delikatnie i precyzyjnie. Używanie tego pędzla jest także ekonomiczne, jeżeli chodzi o zużycie podkładu - dzięki niemu zużywamy go mniej. 

Podsumowanie: wielkie TAK dla Hakuro H50s! 

 Hakuro H24 

do nakładania różu oraz bronzera

Pędzelek Hakuro H24 wykonany z syntetycznego włosia, które jest bardzo mięciutkie i delikatne. Liczyłam na to , że ten pędzel w rzeczywistości będzie troszke większy. Mimo to lubie go, bo jest może bardziej precyzyjny? Używam go do nakładania bronzera i różu. Jak dla mnie, laika sprawuje się dobrze. Fajne jest to skośne ścięcie, idealnie dopasowuje sie do kości policzkowych. Tak jak w przypadku H50s wykonanie jest porzadne, po wielu praniach włosie na swoim miejscu. Kosmetyki nabiera się nim dobrze, ale oczywiście radzę strzepywać nadmiar kosmetyku przed machaniem pędzlem po twarzy ;)

Podsumowanie: dla Hakuro H24 również daje TAK!

 

Hakuro H70 Hakuro H80 Hakuro H77 Hakuro H85 Hakuro H60
 

 
 

Hakuro H70

Pędzel do nakładania cieni na powiekę 

Wykonany w 100% z naturalnego, antyalergicznego włosia dobrze sprawdza się do aplikacji cieni prasowanych oraz sypkich. Podobno dobrze sprawuję się takze przy nakładaniu cieni na mokro, ale ja tego nie praktykowałam więc nie wiem;) Włosie pędzelka przycięte jest na półokrągło, jest bardzo miłe i delikatne. Dobrze nabiera się nim cień, ładnie wklepuje w powiekę. Chociaż z mojej  praktyki cięzko jest nim nałożyć cienie ze sleeka, ale te cienie udaje mi sie tylko nałożyć aplikatorem dołączonym do paletki. Staranne wykonanie, żaden włosem mi nie wyleciał, ogólnie jestem z niego bardzo zadowolona.


Hakuro H80

Pędzelek do precyzyjnej aplikacji cieni w wewnętrznych i zewnętrznych kącikach oczu

Co do wielkości tej kuleczki też miałam obawy przed zakupem, bałam się że będzie zbyt duża. No i  obawy się sprawdziły.. jest ciut za duża, byłam  pewna, że będzie parę mm mniejsza, bardziej precyzyjna. Wielkość wielkością, ale i tak jestem z tego pędzelka zadowolona, bo świetnie rozjaśnia wewnętrzny kącik, świetnie rozciera kredkę, nadaje się do dolnej powieki( z mała trudnością ze względu na wielkość ale się nadaje) Pędzel wykonany w 100% z naturalnego, miękkiego i niezwykle sprężystego włosia. I tutaj muszę przyznać, że po kilku praniach ze 2 czy 3 włoski wyleciały. Troszeczkę się też ,,rozciapiżył" ale dosłownie troszeczkę. Bardzo go lubię i codziennie używam.

 

 Hakuro H77

do rozcierania granic pomiędzy cieniami do powiek  

Zdecydowanie mój ulubieniec! Nie wiedziałam co to znaczy roztarty cień dopóki nie użyłam tego pędzla. Bez niego nie wyobrażam sobie wykonania makijażu oczu. Świetny pędzelek wykonany w 100% z naturalnego włosia, które jest mięciutkie i delikatne. Niestety, używam go dość namiętnie i troszeczkę mi sie zużył..rozciapiżył lekko ale cóż to normalne przy codziennym stosowaniu. Po praniu też wypadnie mu z 1 czy 2 włoski. Ale ja nie mam mu nic do zarzucenia. Fajnie się go używa, fajnie nakłada i rozciera cienie. Jak dla mnie wielkie TAK!

 

  Hakuro H85 

do malowania precyzyjnej kreski oraz modelowania brwi

Powiem tak: do malowania i uzupełniania brwi jak najbardziej, ale do rysowania kreski? nigdy.. próbowałam ale mi nie wychodziło setki razy.. ja jednak wole bardziej precyzyjne pędzelki do kresek. Super sprawdził się u mnie w przypadku uzupełniania brwi i w przypadku rysowania leciutkiej kreski ale cieniem nie eyelinerem! Lubię go, jest miły i taki zwarty. Jest wykonany z syntetycznego włosia.


Hakuro H60

Pędzel do nakładania płynnego lub kremowego korektora

Hmm gdybym kupowała pędzle pojedynczo, to ten raczej by się w mojej kosmetyczce nie znalazł. Nie używam korektora często, a jak już używam to nakładam go palcami jakoś tak mi bardziej odpowiada. Ostatnio odkryłam jego nowe zastosowanie w moim makijażu, mianowicie gdy rysuję biała kredka kreskę pod łukiem brwiowym ma on za zadanie tą kreskę ładnie rozetrzeć puki co daje rade;) Pędzelek wykonany jest z syntetycznego włosia, więc nie powinien wchłaniać kosmetyku. Wykonanie jak w przypadku reszty bardzo porządne. Po wielu praniach wygląd i skład włosia ten sam. Tak ogólnie nie pajam miłością do tego pędzla ale nie jest zły;)

 

 

 To moja pierwsza kolekcja pędzli, powoli zbieram na inne pędzle także innych marek.  

Obecnie czaję się na : Hakuro H66 

 Żródło: http://mintishop.pl/pol_pl_Hakuro-H66-pedzel-do-rozcierania-cieni-NOWOSC-1182_2.jpg

Może któraś z was go ma? Chciałaby go polecić bądź nie??   A co sądzicie o pedzlach Hakuro? Czekam na wasze opinie;) Pozdrawiam Gorąco!

SweetRose


środa, 9 lipca 2014

Lakier do Paznokci Be Beauty just colour nail enamel

Hej hej! Co tam u was?? Ja niestety nadal zmagam się z oparzoną skórą:( 
Przestrzegam jeszcze raz! Pamiętajcie o filtrach nie popełniajcie mojego błędu:( 

Ale dziś nie o tym, miałam sobie zrobić przerwę od malowania paznokci z powodu ich zniszczenia i łamliwości. Chciałam je troszkę wzmocnić i zapuścić ale nie wytrzymałam, musiałam wypróbować jakiś nowy lakier, i padło na Be Beauty.
Dla utrwalenia użyłam wysuszacza i utwardzacza 3w1 z Eveline - co nie było najlepszym pomysłem..

Tak bardzo podobał mi się ten kolor a jak już pomalowałam nim paznokcie nie zachwycił mnie efekt..może ze względu na krótkie paznokcie.
Ogólnie żeby lakier był jakis WOW to nie jest.. Konsystencja jest lejąca, słabo kryje. Położyłam dwie warstwy i wtedy jakoś to wyglądało. O jednej warstwie nie ma mowy.
Cena jest niska więc nie ma czego wymagać :)
Zrobiłam ogromny błąd..utrwaliłam pomalowane wcześniej Be beauty utwardzaczem 3 w 1 z Eveline, na płytce zaczęły robić się BĄBELKI! Paskudztwo! masa bąbelków okropny widok...nie zmyłam ich  tylko ze względu na to, że chcę zobaczyć jak z ich trwałością. Za malowanie wzięłam się wczoraj puki co jest ok..zobaczymy jak będzie jutro. 








Nie mam pojęcia czy owe bąbelki powstały z winy Eveline ( takie mam przeczucia) czy może lakier Be beauty jest taki kiepski..Czytałam gdzieś, że nie tylko u mnie pojawił się taki problem. Być może Eveline i Be beauty się po prostu gryzą ze sobą. Zobaczymy.. Lakier schnie długo..
za długo, jest podatny na zarysowania i to mocno. 
Ciężko się go zmywa   (nie wiem jak w całości, mówię o bokach pomalowanych przez przypadek)

PODSUMOWANIE:
Dziś krótko na temat tego lakieru bo nie wiem co więcej o nim powiedzieć, szczerze się zawiodłam.

Dajcie mi proszę znać jak u was sprawdziły się lakiery Be beauty  i Utwardzacz 3 w 1 z Eveline.  
Może u was jest inaczej?? Czekam na wasze opinie;) 


P.S takie to cudeńka dziś do mnie dotarły ze sklepu internetowego http://cocolita.pl/



Już się nie mogę doczekać aż je wypróbuje! a to wszystko przez Kosmetyczna Hedonistka :)
 tak zachęcała do tej paletki swoim ostatnim makijażem ślubnym, że nie mogłam się powstrzymać od zakupu! :)









wtorek, 8 lipca 2014

Kredki! Essence

Witam was moi drodzy! Upał jak się patrzy, ja po pierwszej wizycie nad morzem wróciłam z okropnym bólem od opalonej skóry:( Następnym razem nie zapomnę zapakować kremu z filtrem..
Dzisiaj o dwóch kredkach, które miałam okazję ostatnio przetestować. Jedna z nich to kredka do oczu druga do ust.
  • Essence kajal pencil 04 white ( ok 6 zł)
  • Essence lipliner 11 in the nude ( ok 8 zł)
Zakupione pod wpływem chwili, mam kredkę do oczu w kolorze nude z oriflame a chciałam wypróbować jakąś biała za mała cenę, bo niestety ta z oriflame kosztowała mnie 20 zł;/ jak za kredkę to wg mnie za dużo..

Essence kajal pencil 04 white 





Z góry przepraszam was za zdjęcia i jakość ale jeszcze nie dorobiłam się porządnego aparatu:( 
No więc, kredka jest słaba..wg mnie nawet bardzo słaba. Nie spełniła moich oczekiwań.

Trwałość: słaba
Cena: niska ok 6 zł
Konsystencja: dość twardo i ciężko maluje się nią linie wodną
Intensywność koloru: słaba
Zużycie: nie jest wydajna, żeby biała linia była widoczna trzeba się namachać

PODSUMOWANIE:
Mnie do gustu nie przypadła, możliwe że innym pasuje. Ja musiałam się nieźle namęczyć żeby uzyskać białą kreskę.. do tego przy malowaniu dolne rzęsy się brudzą. Cena niska, ale jakoś okropna. Szkoda bo lubię kosmetyki ESSENCE. 


Essence lipliner 11 in the nude 




 
W przeciwieństwie do kredki do oczu, ta jest zadowalająca. Kolor jest bardzo ładny, dość ciepły może na zdjęciu tego nie widać, ale tak jest więc musicie mi uwierzyć na słowo:)  Ja aby pokazać bardziej kolor, pomalowałam nią całe usta. Zresztą czasem tak robię bo bardzo podoba mi się efekt i kolor na ustach.

Trwałość: dobra
Cena: niska ok 8 zł
Konsystencja: bardzo miękka, łatwo się nią maluje
Intensywność koloru: dobra
Zużycie: no powiedzmy że jest wydajna :)

PODSUMOWANIE:
Nie żałuję zakupu tej kredki, udało mi się kupić fajny i tani kosmetyk. Jedyny minus jaki w niej widzę to wysuszenie ust. Tyle że jak wspomniałam wcześniej, ja lubię pomalować nią całe usta..więc może dlatego są one wysuszone. Jak się skończy to na pewno zakupię drugą sztukę :)


Może macie swoje spostrzeżenia, jakie kredki wy polecacie?? Chętnie zakupię jakąś, polecaną i sprawdzoną :)

czwartek, 3 lipca 2014

Dzisiejsze zakupy

Hej! Witam was ponownie po dość długim czasie bo to chyba jakiś miesiąc.. Byłam troszkę zajęta, sesja do tego warunek z jednego przedmiotu troszkę pracy było;) 
Ale jestem znów;) Może teraz w wakacje uda mi się częściej tu zaglądać i dodawać coś nowego.
Byłam dziś na zakupach z babcią ,oczywiście w między czasie myszkowałam po sklepach i drogeriach. Zawitałam do drogerii DNC, bardzo żałuje ze nie ma jej w moim Elblążkowie.. Najbliżej mnie jednak jest ona w Pasłęku. (Tak po cichu, w tym Elblągu to żadnych  drogerii nie ma..) jest tylko Rossmann, drogeria Stars którą właśnie likwidują ;/  i Douglas, który puki co nie jest na moja kieszeń.. bardzo boli mnie i na pewno inne dziewczyny fakt, że nie mamy takich sklepików jak Natura, Hebe, DNC.. 
no ale nic.. nie o tym jest ten post;) 

Dziś zakupiłam: 
  • Lakier do Paznokci Be Beauty just colour nail enamel ( nigdzie nie ma nr koloru)  (4,99)
  • 4 lakiery z Golden Rose Color expert o nr : 47, 46, 45, 10 
  •  + gratis zmywacz do paznokci sensique ( 1x 6,99 zł)
  • Żel pod prysznic Palmolive naturals Black Orchid and Moisturising Milk (8,99)
  • Krem do rąk i paznokci ochronny firmy Malwa Tibetan Energy proteiny jedwabiu (3,99)
  • Ziaja Multimodeling Ekspresowe serum antycellulitowe ( 9,90zł)
  • Szampon + odżywka Garnier Ultra doux sekrety prowansji włosy normalne,matowe (9,99)

Lakiery Golden Rose: 


Cóż ja mogę o nich powiedzieć, słyszałam bardzo dobre opinie na ich temat. Podobno są bardzo trwałe i podobne do tych z essie, nie wiem ja się dopiero przekonam;) jako pierwszy na pewno pójdzie w ruch nr 10 ( drugi z lewej). W drogerii DNC była promocja 1 lakier + 1 lakier gratis zmywacz do paznokci, dlatego udało mi się przy okazji uzupełnić zapasy o zmywacz;) 
Już niedługo będę je testowała na pewno opisze wam jak się u mnie sprawdziły;) 

Tymczasem, Ziaja:


Jakiś czas temu postanowiłam się w końcu zabrać za swój gruby tyłek;) Wygrać walkę z cellulitem, puki co walczę;) Teraz miałam przerwę jakiś tydzień bo skończyło się moje Serum antycellulitowe z Eveline i szukałam czegoś na zmianę. Natknęłam się w Aptece na ulotkę ziaji z nową linią kosmetyków MultiModeling pomyślałam: CZEMU NIE? zapłaciłam za te serum jak widać na zdj. 9.90 zł, nie ukrywam że bardzo na nie liczę;) Ostatnio zrobiłam sobie nawet peeling kawowy bo dziewczyny tak się nim zachwycają. Od razu uprzedzam..Nie róbcie tego na noc!:) do 2 w nocy nie mogłam zasnąć, kofeina mi weszła w krwiobieg i były problemy ze snem;) Ale jeżeli jesteście na to odporne to nie ma o czym mówić;) Zauważyłam ze peeling pomaga więc nie raz będę go stosowała;) 

Lakier bebeauty:
 

Ten lakier o ślicznym niebieskim kolorze zakupiłam w Biedronce, niestety nigdzie nie mogę odnaleźć na nim nr koloru. Przykuł od razu moją uwagę swoją intensywnością i nie ukrywam lubię takie kształty buteleczek lakierów są takie hmm jak to nazwać przyjemne dla oka hehe:)

Duet Szampon + odżywka Garniera:


Duecik zakupiłam ponownie w Biedronce, trafiłam na fajną promocję za 9,99 szampon i odżywka. Ja kocham lawendę, uwielbiam jej wygląd, jej kolor jej zapach! Nie mogłam wybrać innego zestawu jak ten:) Ja wiem ze w takich kosmetykach jest mnóstwo tzw. silikonów ale gdzie ich nie ma..a moje włosy od czasu do czasu ich potrzebują niestety;)

Żel Palmolive:


Kupiony w promocji w Kauflandzie, urzekł mnie zapachem. Ja nie kupie żadnego płynu do kąpieli, żelu pod prysznic, szamponu itp bez powąchania go w sklepie;P Czasami to na prawde dziwnie wygląda jak stoję przy stosiku z szamponami i otwieram każdy żeby tylko odnaleźć zapach który mnie zachwyci;)
A poza tym, mialm juz kiedyś wersję z oliwką i super nawilżał tamten żel moją skórę, mam nadzieje ze na ten tez nie bede musiala narzekac. 

Krem do rąk Malwa:


Zapach, zapach i jeszcze raz zapach! Obłędny! co chwila sie smaruje tym kremem tylko dla tego zapachu. Już kiedyś go miałam ale nie pamietam co sie z nim stało, jak zobaczyłam go na półce w sklepie odrazu wpakowałam do koszyka myśląc : MAM CIĘ! Poza zapachem fajnie nawilża skórę i szybko się wchłania, niecierpie kosmetykow ktore dlugo sie wchlaniaja, nie jestem z natury cierpliwa osoba;) 

To wszystkie moje zdobycze z DZiŚ. Niedlugo zacznę je testować, używac meczyc i dreczyc;) Mam nadzieje ze sprostają moim oczekiwaniom. Postaram się zamieścić recenzję każdego z wyżej wymienionych.

Może któraś z was już coś z tąd posiada i chciałaby podzielić się swoimi odczuciami? Zapraszam!

A tymczasem pozdrawiam was serdecznie i uciekam:)

SweetRose



czwartek, 5 czerwca 2014

Hobby

Jak już tu jestem i mam chwilkę to pokaże wam efekt mojej dzisiejszej i starszej ,,nudy" :)
Jestem osobą z natury artystyczną, uwielbiam babrać się w farbie, pastelach, wycinaniu itp. 
Miedzy innymi w robieniu biżuterii:) Zaczęłam jakoś 2 lata temu ale ze względu na małe zainteresowanie i brak czasu zrobiłam sobie przerwę. Jakiś miesiąc temu znowu siadłam i zaczęłam dobie dłubać:)

Oto moje dzisiejsze maleństwa:


A te troszkę starsze ( robione około miesiąca temu):




Mnie takie ,,babranie się"- jak mówi moja babcia, strasznie odpręża i uspokaja tak samo jak malowanie czy rysowanie:) Nie robię tego zarobkowo bo wiadomo.. w dobie supermarketów typu Chińczyk gdzie wszystkie takie rzeczy idzie dostać po 2 czy 5 zł się zwyczajnie nie opłaca.., a poza tym wiecie jak to jest..każdy by chciał ale za darmo albo za przysłowiową złotówkę. Ale nikt nie pomyśli, że ja w materiały też musiałam zainwestować..cóż tak to już jest:)

Jeżeli ktoś z was chciałby zacząć swoją przygodę z biżuterią to polecam te dwa sklepy:

  • http://www.pasart.pl/
  • http://kidsiaki.pl/
Ja zaczynałam z passartem:) Mają świetny wybór i przystępne ceny:)
P.S nie radze chodzić do pasmanterii po koraliki itp bo mają wszędzie cholernie drogo.

Na dziś tyle o jedynym z moich zainteresowań.
A wy jakie macie hobby? Może któraś z was także tworzy swoje błyskotki??
 Powiedzcie mi chociaż czy wam się te moje ,,wypociny" podobają:)

Rimmel Salon Pro lycra nr 227 new romantic



Recenzja Rimmel Salon Pro lycra nr 227 new romantic.

Tak jak obiecałam wyrobiłam się na dziś:)
No cóż lakier zakupiłam jakoś tydzień temu w Rossmannie, akurat była promocja zapłaciłam za niego ok 12 zł. Nie byłabym sobą gdybym z jakimś lakierem nie wyszła z Rossmanna..;D a tak bardzo chciałam nie kupić żadnego chociaż raz! nie udało się..:(  Zachwyciłam się pięknym kolorem tego lakieru i skusiłam promocją.

  

Niestety..zawiodłam się.. Jak ta głupia gęś zamiast odkręcić lakier i zobaczyć jak wygląda..chwyciłam i poleciałam do kasy..duuuuży bład:( Lakier okazał się typu French..czyli zero krycia, lekki przezroczysty kolor..
Aby jakoś ten kolor zaznaczyć nałożyłam na paznokcie 3 warstwy i zobaczcie jak to wyglądało:
 
 Jak widać pomimo 3 warstw, widać płytkę paznokcia.. No ale cóż trzeba przyznać że wygląda bardzo naturalnie. Idealnie spełni się w roli Frencha. Bardzo duży plus za trwałość! pomalowałam nim paznokcie bodajże w sobote i trzymał się bez odpryskiwania do Wtorku! Jak dla mnie to bardzo długo..zazwyczaj jeszcze tego samego dnia lub na drugi dzień coś mi się odpryśnie na paznokciach.  
Ale nie zaskoczyła mnie ta trwałość, ponieważ posiadam z tej samej serii kolor czerwony nr 703:
   
Źródło: http://2.bp.blogspot.com/-llaoK0H8K_c/UzrqSqWMWbI/AAAAAAAAKWo/JioMKrKb_Sk/s1600/DSCN2402.JPG

Piękna, zmysłowa czerwień.. równie trwała co New romantic. Lakier ten ale ma jeden minus..cholernie odbarwia płytkę paznokcia..przy zmywaniu całe palce mam czerwone..

Wracając do New Romantic, kładzie się go bardzo szybko dzięki dużemu pędzelkowi i fajnej konsystencji. Buteleczka jest bardzo fajna, estetycznie wygląda, tak nowocześnie.

Podsumowanie: Pomimo tej pomyłki z kolorem tzn z moim gapiostwem:) , na pewno będę go używała. Skuszę się również na inne kolory bo są przepiękne :

Źródło: http://wizaz.pl/var/wizaz/storage/images/media/images/rimmel-salon-pro/788263-1-pol-PL/Rimmel-Salon-Pro_image_width_330.jpg

Zastanawiam się nad tą piękna miętą u góry, a wy co myślicie? Któraś z was używała? Możecie polecić jakieś kolory?? :)


Moja malutka kolekcja - LAKIERY DO PAZNOKCI

LAKIERY <3

Czy wy też macie taką przypadłość, że nie wyjdziecie z żadnej drogerii bez chociaż jednego lakieru do paznokci?? Bo ja stety lub niestety (dla mojego biednego portfela) nie mogę się uporać z tą ,,manią". ;)

A oto moja malutka kolekcja:





Może niektóre z was mają ich więcej, ja uważam że mam ich sporo..zważywszy na dość krótki czas w jakim się ich dorobiłam.

Moim ulubionym i ukochanym jest Lovely Like Gel nr 128 <3
Źródło: http://www.rossnet.pl/GalleryImages/Photos2/11-06-13/thumb31_9303424.jpg

Piękny, cudowny, pastelowy liliowo fioletowy kolor! Na Dłuższych paznokciach wygląda pięknie, jak prawdziwe żele.














Po pomalowaniu 128-ką, aby pazurki się ładnie błyszczały i dłużej trzymały, używam:


Źródło: http://i.iplsc.com/lovely-uv-shine/0002MJ3CABQQH8NM-C116-F4.jpg



















Najczęściej używana przeze mnie odżywka to oczywiście ta 8w1 z Eveline, piszę ,,oczywiście", ponieważ większość z was na pewno ją zna, używała bądź słyszała o niej:


Źródło: https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhX-rETWyWRO-BsJ2m9iMxS4EBa_ZksdfnKKz80w8ek05vtY-O3RquIXktvwAEGyhHlg38POML7xol8GneW3V4hZvd1tJcbOY-lVBWyXaimoKuzQKH9IPDzfar8k6wgssNZy917RRk41b4/s400/8w1-total-action-skoncentrowana-odzywka-do-paznokci-eveline_26401_4.jpg

Przyznam się wam, że puki co to pierwsza odżywka, którą stosowałam i stosuję nadal. Zawsze jak mam kupić inną boję się, że zrobi krzywdę moim pazurkom.  
Może wy mi doradzicie jakich używacie? 
Albo na jakie zwrócić uwagę? :)









Najdroższy z tych wszystkich lakierów kosztował ok 16 zł więc jak widać moja ,,mania" nie jest aż taka okropna. Mnie jest po prostu szkoda pieniążków na lakiery za 20 i więcej zł. Te tańsze czasami potrafią być dużo dużo lepsze. 

Dziś albo jutro postaram się wam wrzucić recenzję lakieru z Rimmela Salon pro z lycrą.

A teraz zmykam, dzięki że wpadliście na chwilę ;)


Lirene Dermoprogram Youngy 20+ Żel myjąco - peelingujący do twarzy

Dziś Żel myjąco peelingujący , który ostatnio nabyłam..na moje nieszczęście..

Lirene Dermoprogram, Youngy 20+, Żel myjąco - peelingujący do twarzy



 Na stronie producenta znalazłam taki oto opis produktu:


,,Żel myjąco - peelingujący do twarzy z serii Youngy 20+ jest odpowiedni dla wszystkich typów cery; szczególnie polecany dla osób młodych 20+.
Chciałabyś pobudzić swoje zmysły i przenieść się na skapane w słońcu hiszpańskie wybrzeże?
Żel myjąco-peelingujący do twarzy dostarczy Ci energii na cały dzień i zadba o odpowiednią pielęgnację Twojej skóry. Urzekająca formuła żelu z nutą hiszpańskiej pomarańczy oraz drobinkami peelingującymi zapewnia prawdziwą eksplozję świeżości, dokładne oczyszczenie skóry, a unikatowe składniki zapobiegają uczuciu suchości i ściągnięcia skóry po umyciu."

No to tak: mam 21 lat więc łapię się w te 20+ lecz nie byłabym pewna czy jest on odpowiedni dla wszystkich rodzajów cery..moim zdaniem nie nadaje się do cery suchej -> niemiłosiernie wysuszył mi moja i tak już suchą cerę.  
,,Dostarczy ci energii.." Jakiej energii ? Jedyne co mi dostarczył to uczucie nie umytej, lepiącej się i brudnej twarzy.. A te drobinki peelingujące można policzyć na palcach. Nie powinien się nazywać peelingującym..bo żadnych takich właściwości nie ma! Jedynym plusem tego produktu jest zapach..bardzo ładny cytrusowy. Mojej skóry nie oczyścił, oblepił czułam się źle po jego użyciu. 

,,unikatowe składniki zapobiegają uczuciu suchości i ściągnięcia skóry po umyciu..
 - no to jest już kompletna kpina..bo skóra jest mega powtórzę mega! ściągnięta i sucha:(

Podsumowanie: 

 Bardzo żałuję tego zakupu, to było 15zł wyrzucone w błoto, żel stoi w szafce i łapie kurz.. Nie mam zamiaru go używać..przykro mi, że aż tak złe słowa piszę na temat jakiegoś produktu. Nie mam nic do marki Lirene, przeciwnie robi cudowne żele pod prysznic i dzięki temu peelingującemu żelowi mam teraz mieszane uczucia..może to po prostu nieudane ,,dziecko" tej Marki. Ja jestem na NIE..


piątek, 30 maja 2014

Biuścik biuścik! - Bielenda Sexy Look

Bielenda Sexy Look Jędrny Biust, Serum modelujące z efektem powiększania i podnoszenia biustu!



Skład: Aqua, Cyclopentasiloxane, Kigelia Africana Extract, Butylene Glycol, Caprylic/Capric Triglyceride, Coco-Caprylate/Caprate, Cetyl Palmitate, Sodium Polystyrene Sulfonate, Propylene Glycol, Cimicifuga Racemosa (Black Cohosh) Root Extract, Ethoxydiglycol, Cetyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Caviar Extract, Glyceryl Polymethacrylate, Rahnella/Soy Protein Ferment, Glycerin, PEG-8, Palmitoyl Oligopeptide, Hydrolyzed Elastin, Hydrolyzed Collagen, Gold, PEG-75 Stearate, Ceteth-20, Steareth-20, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Polysilicone-11, Laureth-12, Sodium Acrylates Copolymer, Disodium EDTA, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Isobutylparaben, Parfum, Benzyl Salicylate, Citronellol, Geraniol, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexane Carboxyaldehyde, Linalool

 <--- zdjęcie źródło internet: http://i.pinger.pl/pgr31/97e2b09f001f1a124a682aad/piersi+prawdy.jpg

Dziewczyny! to działa! 
Ale moment moment.. żeby nie było nie urośnie wam biust z miseczki B do D nie nie nie
Te Serum pięknie ujędrnia, wygładza i wypełnia nasze piersi. Ja jestem posiadaczką niezbyt dużych piersi i uwierzcie mi przy codziennym stosowaniu przez ok 2 tygodnie wyglądały optycznie na większe.

Były jakby wypełnione i podniesione.
Niestety.. efekt się utrzymuje tak długo jak długo używacie serum..gdy tylko odstawiłam je na tydzień biust już nie wyglądał tak efektownie:( 
Co do wydajności , no jest takie mało wydajne no bo przy codziennym stosowaniu szybko się kończy. 
Tak czy inaczej dla systematycznych i nie leniwych osób jak najbardziej polecam;) Ja na pewno do tego serum wrócę:)