czwartek, 5 czerwca 2014

Hobby

Jak już tu jestem i mam chwilkę to pokaże wam efekt mojej dzisiejszej i starszej ,,nudy" :)
Jestem osobą z natury artystyczną, uwielbiam babrać się w farbie, pastelach, wycinaniu itp. 
Miedzy innymi w robieniu biżuterii:) Zaczęłam jakoś 2 lata temu ale ze względu na małe zainteresowanie i brak czasu zrobiłam sobie przerwę. Jakiś miesiąc temu znowu siadłam i zaczęłam dobie dłubać:)

Oto moje dzisiejsze maleństwa:


A te troszkę starsze ( robione około miesiąca temu):




Mnie takie ,,babranie się"- jak mówi moja babcia, strasznie odpręża i uspokaja tak samo jak malowanie czy rysowanie:) Nie robię tego zarobkowo bo wiadomo.. w dobie supermarketów typu Chińczyk gdzie wszystkie takie rzeczy idzie dostać po 2 czy 5 zł się zwyczajnie nie opłaca.., a poza tym wiecie jak to jest..każdy by chciał ale za darmo albo za przysłowiową złotówkę. Ale nikt nie pomyśli, że ja w materiały też musiałam zainwestować..cóż tak to już jest:)

Jeżeli ktoś z was chciałby zacząć swoją przygodę z biżuterią to polecam te dwa sklepy:

  • http://www.pasart.pl/
  • http://kidsiaki.pl/
Ja zaczynałam z passartem:) Mają świetny wybór i przystępne ceny:)
P.S nie radze chodzić do pasmanterii po koraliki itp bo mają wszędzie cholernie drogo.

Na dziś tyle o jedynym z moich zainteresowań.
A wy jakie macie hobby? Może któraś z was także tworzy swoje błyskotki??
 Powiedzcie mi chociaż czy wam się te moje ,,wypociny" podobają:)

Rimmel Salon Pro lycra nr 227 new romantic



Recenzja Rimmel Salon Pro lycra nr 227 new romantic.

Tak jak obiecałam wyrobiłam się na dziś:)
No cóż lakier zakupiłam jakoś tydzień temu w Rossmannie, akurat była promocja zapłaciłam za niego ok 12 zł. Nie byłabym sobą gdybym z jakimś lakierem nie wyszła z Rossmanna..;D a tak bardzo chciałam nie kupić żadnego chociaż raz! nie udało się..:(  Zachwyciłam się pięknym kolorem tego lakieru i skusiłam promocją.

  

Niestety..zawiodłam się.. Jak ta głupia gęś zamiast odkręcić lakier i zobaczyć jak wygląda..chwyciłam i poleciałam do kasy..duuuuży bład:( Lakier okazał się typu French..czyli zero krycia, lekki przezroczysty kolor..
Aby jakoś ten kolor zaznaczyć nałożyłam na paznokcie 3 warstwy i zobaczcie jak to wyglądało:
 
 Jak widać pomimo 3 warstw, widać płytkę paznokcia.. No ale cóż trzeba przyznać że wygląda bardzo naturalnie. Idealnie spełni się w roli Frencha. Bardzo duży plus za trwałość! pomalowałam nim paznokcie bodajże w sobote i trzymał się bez odpryskiwania do Wtorku! Jak dla mnie to bardzo długo..zazwyczaj jeszcze tego samego dnia lub na drugi dzień coś mi się odpryśnie na paznokciach.  
Ale nie zaskoczyła mnie ta trwałość, ponieważ posiadam z tej samej serii kolor czerwony nr 703:
   
Źródło: http://2.bp.blogspot.com/-llaoK0H8K_c/UzrqSqWMWbI/AAAAAAAAKWo/JioMKrKb_Sk/s1600/DSCN2402.JPG

Piękna, zmysłowa czerwień.. równie trwała co New romantic. Lakier ten ale ma jeden minus..cholernie odbarwia płytkę paznokcia..przy zmywaniu całe palce mam czerwone..

Wracając do New Romantic, kładzie się go bardzo szybko dzięki dużemu pędzelkowi i fajnej konsystencji. Buteleczka jest bardzo fajna, estetycznie wygląda, tak nowocześnie.

Podsumowanie: Pomimo tej pomyłki z kolorem tzn z moim gapiostwem:) , na pewno będę go używała. Skuszę się również na inne kolory bo są przepiękne :

Źródło: http://wizaz.pl/var/wizaz/storage/images/media/images/rimmel-salon-pro/788263-1-pol-PL/Rimmel-Salon-Pro_image_width_330.jpg

Zastanawiam się nad tą piękna miętą u góry, a wy co myślicie? Któraś z was używała? Możecie polecić jakieś kolory?? :)


Moja malutka kolekcja - LAKIERY DO PAZNOKCI

LAKIERY <3

Czy wy też macie taką przypadłość, że nie wyjdziecie z żadnej drogerii bez chociaż jednego lakieru do paznokci?? Bo ja stety lub niestety (dla mojego biednego portfela) nie mogę się uporać z tą ,,manią". ;)

A oto moja malutka kolekcja:





Może niektóre z was mają ich więcej, ja uważam że mam ich sporo..zważywszy na dość krótki czas w jakim się ich dorobiłam.

Moim ulubionym i ukochanym jest Lovely Like Gel nr 128 <3
Źródło: http://www.rossnet.pl/GalleryImages/Photos2/11-06-13/thumb31_9303424.jpg

Piękny, cudowny, pastelowy liliowo fioletowy kolor! Na Dłuższych paznokciach wygląda pięknie, jak prawdziwe żele.














Po pomalowaniu 128-ką, aby pazurki się ładnie błyszczały i dłużej trzymały, używam:


Źródło: http://i.iplsc.com/lovely-uv-shine/0002MJ3CABQQH8NM-C116-F4.jpg



















Najczęściej używana przeze mnie odżywka to oczywiście ta 8w1 z Eveline, piszę ,,oczywiście", ponieważ większość z was na pewno ją zna, używała bądź słyszała o niej:


Źródło: https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhX-rETWyWRO-BsJ2m9iMxS4EBa_ZksdfnKKz80w8ek05vtY-O3RquIXktvwAEGyhHlg38POML7xol8GneW3V4hZvd1tJcbOY-lVBWyXaimoKuzQKH9IPDzfar8k6wgssNZy917RRk41b4/s400/8w1-total-action-skoncentrowana-odzywka-do-paznokci-eveline_26401_4.jpg

Przyznam się wam, że puki co to pierwsza odżywka, którą stosowałam i stosuję nadal. Zawsze jak mam kupić inną boję się, że zrobi krzywdę moim pazurkom.  
Może wy mi doradzicie jakich używacie? 
Albo na jakie zwrócić uwagę? :)









Najdroższy z tych wszystkich lakierów kosztował ok 16 zł więc jak widać moja ,,mania" nie jest aż taka okropna. Mnie jest po prostu szkoda pieniążków na lakiery za 20 i więcej zł. Te tańsze czasami potrafią być dużo dużo lepsze. 

Dziś albo jutro postaram się wam wrzucić recenzję lakieru z Rimmela Salon pro z lycrą.

A teraz zmykam, dzięki że wpadliście na chwilę ;)


Lirene Dermoprogram Youngy 20+ Żel myjąco - peelingujący do twarzy

Dziś Żel myjąco peelingujący , który ostatnio nabyłam..na moje nieszczęście..

Lirene Dermoprogram, Youngy 20+, Żel myjąco - peelingujący do twarzy



 Na stronie producenta znalazłam taki oto opis produktu:


,,Żel myjąco - peelingujący do twarzy z serii Youngy 20+ jest odpowiedni dla wszystkich typów cery; szczególnie polecany dla osób młodych 20+.
Chciałabyś pobudzić swoje zmysły i przenieść się na skapane w słońcu hiszpańskie wybrzeże?
Żel myjąco-peelingujący do twarzy dostarczy Ci energii na cały dzień i zadba o odpowiednią pielęgnację Twojej skóry. Urzekająca formuła żelu z nutą hiszpańskiej pomarańczy oraz drobinkami peelingującymi zapewnia prawdziwą eksplozję świeżości, dokładne oczyszczenie skóry, a unikatowe składniki zapobiegają uczuciu suchości i ściągnięcia skóry po umyciu."

No to tak: mam 21 lat więc łapię się w te 20+ lecz nie byłabym pewna czy jest on odpowiedni dla wszystkich rodzajów cery..moim zdaniem nie nadaje się do cery suchej -> niemiłosiernie wysuszył mi moja i tak już suchą cerę.  
,,Dostarczy ci energii.." Jakiej energii ? Jedyne co mi dostarczył to uczucie nie umytej, lepiącej się i brudnej twarzy.. A te drobinki peelingujące można policzyć na palcach. Nie powinien się nazywać peelingującym..bo żadnych takich właściwości nie ma! Jedynym plusem tego produktu jest zapach..bardzo ładny cytrusowy. Mojej skóry nie oczyścił, oblepił czułam się źle po jego użyciu. 

,,unikatowe składniki zapobiegają uczuciu suchości i ściągnięcia skóry po umyciu..
 - no to jest już kompletna kpina..bo skóra jest mega powtórzę mega! ściągnięta i sucha:(

Podsumowanie: 

 Bardzo żałuję tego zakupu, to było 15zł wyrzucone w błoto, żel stoi w szafce i łapie kurz.. Nie mam zamiaru go używać..przykro mi, że aż tak złe słowa piszę na temat jakiegoś produktu. Nie mam nic do marki Lirene, przeciwnie robi cudowne żele pod prysznic i dzięki temu peelingującemu żelowi mam teraz mieszane uczucia..może to po prostu nieudane ,,dziecko" tej Marki. Ja jestem na NIE..